Żarłok



Krąży po domu niuchając wszędy
Nasz tatuś-żarłacz rekinozęby
Zeżarł batonik (na wierzchu leżał)
Chleb zeżarł, masło znalazł i zeżarł
Skaranie boskie z naszym tatusiem
Wszystko jadalnym wydaje mu się
Ktoś z kałamarza wypił atrament
Kwiaty w doniczkach poobgryzane
Próbowaliśmy trzymać kaktusa
Tatuś go pożarł (znacie tatusia)
Tatuś-żarłatuś węszy jak wyżeł
Świeczkę skosztuje, mydło nadgryzie
Zawsze ma jakieś nowe wymówki
Chce coś naprawiać koło lodówki
Zniknął płyn z kuchni, tatuś tłumaczy:
„Nie pijam płynów do mycia naczyń”
Śwince do klatki siano podano
Świnka w pisk – ktoś jej zeżarł to siano
I gdy zobaczy naszego tatę
W panice chowa przed nim sałatę