email:
hasło:

zarejestruj się
wyloguj się

Teologia empiryczna


Wiele jest zjawisk przedziwnych w przyrodzie
Na przykład taki, co chodzi po wodzie
Ów, który wodę miał zamienić w wino
I powiadają, że na krzyżu zginął
Ja jestem zdania, że nic nam nie szkodzi
Zrobić teorię, jak po wodzie chodzić
Zrobić teorię zmiany w wino wody
Czy jak po trzech dniach z grobowca wychodzić
Aby je stworzyć najpierw go zabijmy
Ale w warunkach laboratoryjnych
Gdy zabijemy takich wiele razy
Pomierzmy szansę jak często się zdarzy
By człek ów ożył po trzech dniach od zgonu
Ów eksperyment nie wadzi nikomu
Trzeba by ludziom natenczas wyłożyć
Jaka jest szansa by był Synem Bożym
Taki co chodzi po tafli jeziora
Bo szansa na to nie musi być spora
Chodzi po wodzie, to chodzi, nic więcej
Tomasz uważał, że przebite ręce
To dowód na to, że człek ów zmartwychwstał
Tomaszu! Jeden, co choć trochę myślał!
Dla teologii zagadnienie nowe
To prawdopodobieństwo warunkowe
Bo skoro chodzi ktoś po wodzie ślicznie
Trzeba go tylko zbadać empirycznie
Czy zmienić wodę w wino jest też w stanie
I czy zabity w trzech dniach zmartwychwstanie
Nie obrażajmy się na empiryka
Że ów tajemnic religii dotyka
Religia sama ów dyskurs zaczęła
A ja jedynie dokończyłem dzieła
Już słyszę, jak mi powiedzą “o szelma!”
Lecz weźmy dowód świętego Anzelma
Mówi ów święty, że Bóg musi istnieć
Bo nie jest Bogiem, kto jest tylko w myśli
Na tej zasadzie właśnie mam nadzieję
Że ów “Spaghetti Potwór, co istnieje”
Też musi istnieć, bo by nie był sobą
Gdyby nie istniał, lecz inną osobą
Idźmy więc dalej, co nam powie na to
Ów święty Tomasz zwany Akwinatą
Że co się rusza, przez kogoś się rusza
Zatem przez Boga, fizyk się obrusza
Na tą fizykę z trzynastego wieku
A co nam Kościół mówi o człowieku
Pod niebieskimi stworzon był wodami
Ale co wtedy z denisowianami
Neandertalczyk był czy nie był człekiem?
A pitekantrop? I tak dalej, rzekę
Mówią, że nie chcą nas uczyć biologii
Żebym odczepił się od teologii
Mówią, że światłem jest to dla ludzkości
Że bez religii nie ma moralności
Fałsz! Jest moralność u szympansów nawet
Religie zaś bywały nazbyt krwawe
Wszystkie są z tego nazbyt często znane:
Prócz praw pisanych są też niepisane
I te są gorsze, godne wszelkiej kary
Uczą pogardy każdej innej wiary
Nie wszystko mogę sprawdzić, niech tak będzie
Lecz tam gdzie mogłem, zawsze byli w błędzie
Zawsze! O końcu świata przepowiednie
Każda kolejna były zwykłe brednie
I już ta pierwsza błądziła szalenie
Że nie przeminie owo pokolenie
I że z obecnych tu ludzi niektórzy
Zobaczą przyjście, będą Jemu służyć
Kłamstwo na kłamstwie, puste obietnice
A ja nie mogę poddać ich krytyce?




Autor


2021-11-07 16:19:22.0

Napisała mi się niereligijna rymowanka. Jest w niej zawarta moja myśl: że mianowicie wszystko co doświadczamy jest z definicji zjawiskiem naturalnym. I że można w związku z tym zrobić teorię chodzenia po wodzie, zamiany wody w wino itp. Nawet teorię zmartwychwstania, tylko w tym celu trzeba zabijać Mesjaszy w warunkach laboratoryjnych, tak, żeby spełniało to kryteria porządnego eksperymentu naukowego. Jak ktoś chodzi po wodzie to niekoniecznie jest Mesjaszem. Na koniec jest też moja konstatacja, że ZAWSZE gdy tylko mogliśmy sprawdzić jakieś twierdzenia religijne, zawsze okazywały się one fałszem. Ta rymowanka jest może nietypowa dla mnie, bo napisałem, że np. protestantów bardzo lubię. Amicus Plato sed magna amica veritas...

Paweł