email:
hasło:

zarejestruj się
wyloguj się

Rzymuś


Rządził raz Rzymuś Leszkiem, by darmo nie siedział
Wyprawiał go raz po raz w matecznik niedźwiedzia
Kiedy zaś Leszko wracał, wnet się dziwić musiał
Że w domu rządzi Herman, pupilek Rzymusia
Tłumaczył był też Rzymuś Leszkowi w potrzebie
By na niedźwiedzia chadzał ot tak, gwoli siebie
Dopieroż po stuleciach zdarzył się był dramat
Dość na tem, że się Rzymuś zraził do Hermana
Poszczuł go tedy Leszkiem, powód miał gotowy
Że mu Herman zabrania swej używać mowy
Zbaraniał Leszek, przecie nie zdołał tak zgłupieć
By nie wiedzieć, że Rzymuś ma tę mowę w dupie
Bo tysiąc lat bez mała tak pisano słowo
Nie inną jeno gładką mową Rzymusiową
Nieborak musiał ulec nowej pasji pana
Więc chcący czy nie chcący począł gryźć Hermana
Mógłbym wam o tym jeszcze więcej opowiedzieć
Na przykład jak się Herman dogadał z niedźwiedziem
Lecz nie ma happy endu, bo by Leszko musiał
Raz wygarbować skórę biednego Rzymusia




Autor

2015-11-17 18:56:01.0

Nowy wierszyk "historyczny".

Paweł